poniedziałek, 3 listopada 2014

LMA - Chapter 7

Poszłam pod prysznic zaraz po John'ie. Nadal nie mogę uwierzyć, że ten weekend minął tak szybko. Kiedy weszłam do sypialni, john już spał. Uśmiechnęłam się, kiedy spojrszałam na jego błogi wyraz twarzy, był naprawdę słodki i zawsze skory do pomocy, nie ważne co się działo i lubiłam z nim być, chociaż czasem czułam się, jakbym była z nim, ponieważ tak ma być.

- Mamo, co się stło ?
Kobieta przede mną, która twierdziła, że jest moją matką, opowiedziała mi o moim życiu zanim trafiłam do szpitala, ale wciąż nie wiem jak tu trafiłam.
- Skarbie, prowadziłaś w nocy, zasnęłaś i uderzyłaś w opuszczony dom.
- Czy ... czy ja skrzywdziłam kogoś ? - Zapytałam, ponieważ martwiłam się o kogoś i musiałam wiedzieć czy nic mu się nie stało, poza tym ten głos w mojej głowie nie przestawał powtarzać " Nie zostawiaj mnie Emily". Chciałam wiezieć kto to był.
- Nie skarbie. Jechałaś z uniwersytetu na obiad w naszym domu z John'em, ale byłaś sama i nie skrzywdziłaś nikogo, złotko , rozluźnij się.
- Ale ...
- Nie martw się.
- Kim jest John ?
- Nie pamiętasz go
- Nie.
- Spotykasz się z nim odkąd się tu wprowadził, mówiłaś , że to miłość od pierwszego wejrzenia. Jest dobrym chłopcem, ma dobrą rodzinę i ma nienaganne maniery...

Zasnęłam za kierownicą  i uderzyłam w opuszczony dom. Za każdym razem, kiey zadawałam to pytanie mamie albo John'owi, mówili mi to samo, znam to już na pamięć.
- Straciłaś czujność i uderzłaś w opuszczony dom.

O mój Boże ! To był Louis, prawda ? Naprawdę mnie oszukują ? Jaki John może mieć powód, żeby oszukiwać mnie w takiej ważnej rzeczy, jaką jest wypadek samochodowy ?
Co ja teraz zrobię ? Pogadać z Louis'em ? Nie, nie mgoę, ponieważ, jeśli to zrobię, dowiedzą się, że wiem , że mnie oszukują i muszę mieć absolutną pewność o tym, zanim cokolwiek zrobię. Mogę pogadać z John'em, ponieważ om może skłamać ponownie, w przeciwieństwie do mojej mamy, która zrobi scenę i zacznie przesadzać.
Albo raczej JA zaczę przesadzać. Może to nie prawda, może on nie kłamie. Prawdopodobnie to był tylko przypadek i myślę o nim w ten sposób przez Louis'a. Muszę się trzymać od niego z daleka, ponieważ to jest to czego on chce, chce żebym zerwała z John'em i nie mam pojęcia dlaczego.
Tak, może lepiej będzie jeśli zapomnę o tym co mi powiedział.

John POV

Kiedy skierowałem się, zeby wziąć prysznic, odkręciłem gorącą wodę, aby Emily nie słyszała, że rozmawiam z jej matką. Muszę jej powiedzieć, że pytała o wypadek poraz kolejny. Nie robiła tego od dłuższego czasu i zrobiła to teraz, kiedy ten chłopak się pojawił, więc jestem pewien, że coś się stanie.
Zastanawiam się czy przypomniała sobie coś. Czy przypomniała sobie jego ? Albo czy powiedział jej wszystko ?
- John co się stalo ?
- Szepczę, ponieważ one jest w domu, a ja w łazience. - Wziąłem głęboki oddech. - Znowu pytała o wypadek.
- Co ? Co jej powiedziałeś ?
- To co ustaliliśmy.
- Bardzo dobrze. Pogadam z właścicielem agencji i sprawdzę czy on tam pracuję, zniszczę go.  W ten sposób się go pozbędziemy.
- A co jeśli nie ?
- Po pierwsze: Jestem pewna, że uda nam się sprawić, żeby zniknął. Po drugie : jeśli się nie uda, powołam się na bardziej drastyczne metody. - Odpowiedziała, przełknąłem.
- Okay.
- Tymczasem, upewnij się , że nie zada więcej pytań,lub powie coś, albo będzie zachowywała się dziwnie.
- Dobrze.
Wyłączyłem telefon i wszedłem pod prysznic. Nie pamięta go, nie mogą być razem, nie po tym wszystkim co zrobiłem, żeby z nią być. Kocham ją, a ona mnie, nie może kochać nikogo innego, jesteśmy sobie przeznaczeni.

Emily POV

- Nie zostawiaj mnie Emily !

Obudziłam się roztrzęsiona. Znowu miałam ten sam sen. Kiedy to się skończy ? To tak jakby mój umysł próbował mnie ostrzec przed czymś, ale nie pamiętam skąd pochodził ten głos, jedynie wiem, że to ten sam głos, który słyszłam, kiedy miałam atak paniki i ten sam, który słyszłam w swojej głowie, kiedy mówił pojedyńcze zdania wyrwane z kontekstu. A najgorsze jest to, że ten głos przypominał mi głos Louis'a.
- Emily ? - Usłyszłam zaspany głos John'a. - Co się stało ?
- Miałam koszmar.
- Kolejny ?
- Tak.
- Taki sam ? - Pokiwałam twierdząco głową, westchnął otwierając swoje ramiona. - Chodź tu.
Przybliżyłam się do niego i oparłam głowę o jego klatkę piersiową, kiedy przytulił mnie mocno. Chcę po prostu, żeby moje życie wróciło do normalności, to znaczy, zanim Louis pojawił się w moim życiu. Przez niego mam te myśli i wątpliwości co do ludzi, których kocham, sprawia, że czuję sie niepewnie i niekomfortowo, przez niego jestem zazdrosna, kiedy rozmawia z innymi dziewczynami.
Moje myśli są poplątane i to jego wina !
- Kiedy to się skończy ? - Zaytałam nawiązując do tego wszystkiego.
- Wkrótce, jestem pewien.
- Mam nadzieję, że masz rację.
- Dlaczego nie pójdziemy do specjalnego miejsca jutro ? Może to Cię odciągnie od tego.
- Myślę, że to świetny pomysł.
- Świetnie. Teraz, chodźmy spać. - Wyszeptał , całując moje czoło.
- Zaśpiewaj mi.
Zgasił światło lampki, która była na stoliku obok i zaczął śpiewać naprawdę niskim tonem, niemal szeptał, ale zrelaksowało mnie to i pomogło zapomnieć o wszystkim, ponownie zasnęłam.

What would I do without your smart mouth / Co ja bym zrobił bez twoich wyszczekanych ust
Drawing me in, and you kicking me out / Przyciągają mnie, a Ty mnie odrzucasz
Got my head spinning, no kidding, I can’t pin you down/ W głowie mi się kręci, nie żartuję, nie mogę cię zdefiniować
What’s going on in that beautiful mind / Co się dzieje w tym pięknym umyśle
I’m on your magical mystery ride / Jestem na twojej magicznej, tajemniczej przejażdżce
And I’m so dizzy, don’t know what hit me, but I’ll be alright / Jestem tak oszołomiony, że nie wiem co mnie trafiło, ale będzie ze mną dobrze

My head’s under water / Moja głowa jest pod wodą
But I’m breathing fine / Ale oddycham swobodnie
You’re crazy and I’m out of my mind / Jesteś szalona, a ja tracę rozum

‘Cause all of me / Bo wszystko co we mnie
Loves all of you / Kocha wszystko co w tobie
Love your curves and all your edges / Kocham twoje krągłości i wszystkie krawędzie
All your perfect imperfections / Wszystkie twoje idealne niedoskonałości
Give your all to me / Daj mi całą siebie
I’ll give my all to you / Zasnęłam dzięki brzmieniu jego delikatnego i słodkiego glosu, nie miałam koszmarów ponownie, ale tylko tej nocy.

Zasnęłam dzięki brzmieniu jego delikatnego i słodkiego głosu, nie miałam koszmarów ponownie, ale tylko tej nocy.
__________________
Wiem kochani, że nie było rozdziału od ponad dwóch tygodni, ale nie mam na to czasu, myślę, że teraz będą się pojawiały regularnie co poniedziałek, ale nie będę przez pewien czas was o nich informować na Twitterze, ponieważ mam za dużo na głowie .

4 komentarze:

  1. Zabiję Johna jak tylko stanie jej na drodze do Louisa. A jej matka to się będzie w piekle palić do końca świata i o jeden dzień dłużej. Nienawidzę tej dwójki najbardziej ze wszystkich opowiadań, jakie czytam. Serio nikt nie działa mi aż tak bardzo na nerwy. Nawet Emily, która powinna pacnąć się z otwartej dłoni w czoło. Serio, Louis kłamie? Sama w to nie wierzy.
    Zaprawdę powiadam ci, twoje winy związane z nie dodawaniem rozdziału dwa tygodnie zostają ci odkupione tu i teraz.
    A teraz idę spać, bo pieprzę od rzeczy. Dobranoc ;*

    OdpowiedzUsuń
  2. Najważniejsze, że rozdział jest :* Przecież tłumaczysz dla własnej przyjemności nie obowiązku :* Ci, którzy są cierpliwi i rozumieją, poczekają, a Ci którzy nie to trudno ich problem ;)
    Co do rozdziału...John naprawdę bardzo źle robi oj bardzo! I jej matka! Jak można chcieć niszczyć szczęście własnego dziecka?! Jak można robić to za cenę zdrowia własnego dziecka?!
    I tak w ogóle co Khlan? Tak miała na imię jej przyjaciółka? Nie szukała jej? Nie dowiadywała się niczego ani nic? Kurde no! Jestem ciekawa jak to wszystko się potoczy :)
    Czekam na 8 ;)
    Pozdrawiam Xxx

    OdpowiedzUsuń
  3. Mimo, że nie za dużo się w nim dzieje to i tak czytanie było przyjemnością. Miłego dnia życzę :)

    OdpowiedzUsuń
  4. jestem z Noel. Jej matka jest [CENZURA] , a jej przyjaciółka te też trochę dziwne..., dobrze że zaczyna sobie coś przypominać. Szczerze mówiąc boję się końcówki (niech nie nadchodzi szybko) "Choćby to było ostatnie co miał zrobić" boję się co autorka zrobi z Louisem :) Niech jej matka i "chłopak" się ogarnie bo naprawdę będzie źle. Lou musi coś wykombinować :D. Najważniejsze, żeby tobie się chciało to robić, a nie tłumaczyć przymusowo :8 warto czekać <3 za tobą, że niektórzy maja z tym problem to niech sami sobie tłumaczą
    Czekam na 8 <3

    OdpowiedzUsuń