poniedziałek, 1 września 2014

LMA - Chapter 1

3 lata później
„Nie zostawiaj mnie Emily!”
Obudziłam się natychmiast i usiadłam na łóżku, starając się unormować mój oddech. Nie mogę w to uwierzyć, znów mam ten sam sen ! Tylko raz zapomniałam wziąć tabletkę i oto co się stało.
Zerknęłam na swój telefon i zobaczyłam, że jest już prawie 7, zdecydowałam się wstać, żeby zrobić śniadanie. Przynajmniej mogę przyrządzić jedno z moich ulubionych dań i nie muszę się spieszyć do pracy
Naleśniki z czekoladą i bananami są najlepszą rzeczą , którą … ktoś … nauczył mnie robić.
Wciąż nie mogę przywołać do siebie większości wspomnień przed dniem wypadku i jedynymi rzeczami o jakich wiem, powiedzieli mi moja mama i John.
W zasadzie, prowadziłam i zasnęłam uderzając w opuszczony dom, co było dziwne, ale nie pamiętam nic, więc nie mam nic do powiedzenia. Oznajmili mi , że byłam na drugim roku studiów dziennikarskich, akurat to pamiętałam , dowiedziałam się, że byłam dziewczyną John’a od kilku miesięcy, o tym całkowicie zapomniałam Starałam sobie przypomnieć to czy byłam z kimś , ponieważ uczucie potrzeby zobaczenia kogoś, nigdy mnie nie opuściło, ale oni powiedzieli mi , że byłam sama.
Moja mama i John byli jedynymi osobami, jakie miałam po wypadku, nie mam pojęcia czy miałam jakiś przyjaciół , albo czy znałam kogoś jeszcze, ale czułam, że znam więcej ludzi, ważnych dla mnie ludzi.
- Hm … ładnie pachnie. Co robisz ?
- Naleśniki z czekoladą i gorącą czekoladę.
- Wow. To dużo czekolady. – Zaśmiał się.
- Pamiętam, że jadłam to często … ale nie pamiętam z kim. – Powiedziałam, jego uśmiech zbladł. – Co ?
- Nic. – Ponownie się uśmiechnął, ale wiedziałam, że coś jest nie tak.
- Idę wziąć prysznic.
Uśmiechnęłam się i odsunęłam, kierując się do łazienki. Odkręciłam gorącą wodę i weszłam pod prysznic na kilka minut. Muszę się zrelaksować po tym śnie, który miałam, to był raczej koszmar Zawsze miałam ten sam sen, chłopak krzyczy moje imię, prosząc, żebym go nie zostawiała, a para niebieskich oczu patrzy na mnie w sposób ,jakby miała przewiercić moją skórę. Jakby chciał mi coś powiedzieć.
Znam to spojrzenie, tylko nie wiem skąd.
Poza tym, za każdym razem, kiedy rozmawiamy o tym co się stało, albo jeśli sobie coś przypomnę, wszyscy wokół zachowują się niezręcznie, zwłaszcza John. Tak jakby żałował czegoś i nie rozumiem już nic.
Westchnęłam. Jeśli dalej będę tak myśleć, będzie mnie czekało spotkanie z psychiatrą.
Znowu.
Kiedy skończyłam brać prysznic, John wyszedł już z domu, był naczelnym magazynu, więc zawsze wychodził wcześniej, z zamiarem wrócenia do domu wkrótce, ale zawsze kończył późno. Nie mam nic przeciwko, ja też prawie nigdy nie wracam do domu wcześniej.
Wyszłam z łazienki i poszłam do sypialni jedynie w ręczniku. Ubrałam się, zjadłam naleśniki i wypiłam gorącą czekoladę, która nie była już gorąca i ruszyłam na parking, gdzie zostawiłam samochód.

Louis POV - Potrzebuję, żebyś wyświadczył mi przysługę. – Powiedziałem, kiedy odebrał telefon.
- Daj spokój , stary. Nie powiesz nawet „cześć” do swoich przyjaciół ?
- Przestań z tym gównem.
- Wow! Ktoś jest zły.
- Max.
- Czego chcesz ?
- Potrzebuję znaleźć pewną osobę.
- Imię.
- Emily Fray, była studentką w Hoboken. To jedyna rzecz jaką wiem.
- Hmm … dziewczyna ? Co się stało z Sarah ? Oh, tak. Skończyłeś z nią. Dosłownie ! – Jego irytujący śmiech zabrzmiał w telefonie.
Starałem się zachować spokój, naprawdę potrzebowałem zdobyć adres, ponieważ minęły trzy lata odkąd jej szukam, a to jest moja ostatnia opcja.
- Możesz to zrobić czy nie ?
- Uspokój się, bracie. Daj mi pięć minut , to wyślę Ci wiadomość.
- Ok.
Trochę później mój telefon zawibrował, wiadomość od niego z adresem. Przeczytałem ją, żeby mieć pewność, że to co widzę jest prawdziwe. Miałem tylko nadzieję, że mnie nie okłamuję.
Co ona robi w Londynie ?
Nie powinienem jej szukać, ponieważ prawdopodobnie ruszyła dalej, odkąd nie odwiedziła mnie ani razu. Obudziłem się pierwszy i zawsze przychodziłem do niej, ale tamtego dnia byłem przygotowywany do zabiegu  i musiałem zostać w łóżku,  w dniu kiedy się obudziła i nigdy nie przyszła się ze mną zobaczyć. Wszystko jedno, to tylko bardziej sprawiło, że chciałem ja odnaleźć. Muszę wiedzieć dlaczego nie przyszła, jeśli mnie kochała, zrobiłaby do, jestem pewien, znam ją.
Albo znałem.
Co się z nią stało ? Zastanawiam się czy jest inna. Wyższa ? Jeszcze piękniejsza ? Może bardziej pewna siebie ? Uśmiech pojawił się na moich ustach, przypominając sobie jak nieśmiała była przy mnie, po tym wszystkim.
Ciekawe czy wciąż ma pierścionek.
Muszę ją znaleźć. Nic się dla mnie nie zmieniło …

________________________
Witajcie po tak długiej przerwie !
Zakładam, że nie chciało Wam się iść do szkoły tak samo jak mnie :c
Dostałam zgodę na tłumaczenie i myślę, że rozdziały Love Me Again będą pojawiały się co tydzień w poniedziałki , żeby umilić Wam ten znienawidzony dzień tygodnia :) x

PS : Jeśli jesteś nowy na tym blogu, a chcesz być informowany napisz swój nick pod tym postem :) 

6 komentarzy:

  1. Bardzo się cieszę z drugiego sezonu. Ogólnie opowiadanie jest świetne. Miłego dnia :)

    OdpowiedzUsuń
  2. John?! Jak on mógł jej to zrobić wiedząc jak bardzo kochała Lous'a? No tak jej matka :/ Ona wszędzie wepcha łapy wrrrrrrr :/
    Mam nadzieję, że Louis nie odpuści i będzie walczył pomimo przeciwności losu. Musi walczyć!
    Czekam na kolejny rozdział :)
    Pozdrawiam ;*

    OdpowiedzUsuń
  3. hej no wiec zacznę od tego ze wczoraj znalazłam tego bloga i właśnie skończyłam czytać wszystkie rozdziały to jest niesamowite bardzo mi się spodobało a Ty świetnie tłumaczysz ;-) nie mogę się doczekać kolejnych rozdziałów pzdr Kinga ;-)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ten blog jest cudooownyyy... !!! *-* Świetnie tłumaczysz ! Louis musi ją odnaleźć, bo inaczej ja tam przyjdę ( nie mam pojęcia jak XD ) i zrobie z tym porządek... Przy okazji zajmę się jej matką grrr... ;) Dalej, dalej ! ~ Blue King

    OdpowiedzUsuń
  5. Ej, ja mam nadzieję, że jak ona go zobaczy, to najdzie ją nagłe oświecenie i przypomni sobie wszystko, co się działo. Przecież musi pamiętać xD
    Louis - bardzo dobrze. Nawet nie waż mi się rezygnować, bo nie ręczę za siebie, a bliscy Emily to frajerzy. Jak tylko sobie przypomni, bo tak właśnie będzie, to niech ich zostawi w cholerę xd
    Tak, nie chciało mi się iść do szkoły, ale jak tylko poznałam nową klasę, to od razu mi przeszło i w sumie cieszę się, że mogę się jutro z nimi zobaczyć xd

    OdpowiedzUsuń
  6. matko, matko, matko tak pięknie było i co?! Zabiłabym tą sukę i John??? Przecież on o wszystkim wiedział. Płakać mi się chcę. To jest niemożliwe. Tak się cieszę, że jest 2 :"
    Lou musi ją znaleźć a ona sobie go przypomnieć :*
    Rozdziały nadal w środę???

    OdpowiedzUsuń