piątek, 27 czerwca 2014

37

-To o czym mówiła twoja matka, to prawda. Rzeczywiście byłem w plątany w grę i to nie jest coś z czego jestem dumny. – Powiedział i wziął w cudzysłów słowo „gra”.
Przełknęłam. Co jeszcze mógł zrobić ?
- Ta gra polegała na zaczepianiu dziewczyn.
- Co ? – Zapytałam zszokowana.
- Mówiłem, że to nic z czego jestem dumny.
- Dlaczego grałeś w tą grę ?
- Dla pieniędzy.
- Pieniędzy ?
- Tak, w tamtym czasie zadowalało mnie to, ponieważ byłem uzależniony od alkoholu.
- Więc to było po …
- Tak, to było po Sarah. – Wziął głęboki oddech, zanim kontynuował. – Ash wybieral dziewczynę, a dwa tygodnie później, ten kto miał dziewczynę wygrywał 700 dolarów.
- Wow.
- Podczas tych dwóch tygodni, ja, Harry i kilku innych, starało się być przy tej dziewczynie. Najpierw musieliśmy się z nią przespać, dostawaliśmy 400 dolarów, cena rosła w zależności od tego co z nią robiliśmy. Za każdym razem kiedy któryś z nas uprawiał z nią seks dodawaliśmy do ceny 200 dolarów, jeśli nie spaliśmy z nią musieliśmy oddawać kasę po dwóch tygodniach. Ale były zasady, mogliśmy ingerować jedynie wtedy, kiedy dziewczyna na to pozwoliła.
- Grałeś w to ?
- Tak.
- Jak dużo … jak dużo pieniędzy zarobiłeś ?
- Dużo.
- Ile ?
- Emily, lepiej będzie jeśli nie …
- Louis ? – Domagałam się.
- Tysiące. – Krzyknął, przeszedł mnie dreszcz.
Moje myśli były poplątane. Po pierwsze Louis był z tą dziewczyną. Potem on i John walczyli. Dyskusja z moją matką. Jej groźba. Fakt , że wie o Louis’ie o wiele więcej niż ja. I to co mi powiedział.
Tysiące …
Miał dziesiątki dziewczyn do zarabiania pieniędzy do jego własnych korzyści. To wszystko przez nałóg. Jak dużo dziewczyn wykorzystał ? Od jak dawna to robi ? I dlaczego Ash i Harry muszą być zawsze w to wmieszani ?
Dalej to robi ? Zrobi to samo ze mną ? Co jeśli wszystko co ze mną robił, robił dla pieniędzy ? Zarobił extra kasę za tamtą noc ? To ma sens ponieważ Ash powiedział Harry’emu , że mam właściciela i że ma grać fair !
- Emily … - Próbował chwycić moją dłoń, ale odsunęłam się od niego.
- Przestań. Ty … zrobiłeś to samo ze mną ? – Zapytałam, nie odpowiedział, spuścił głowę, byłam przerażona. – Louis.
- Na początku tak, ale …
- O mój Boże ! Nie wierzę w to ! – Przerwałam mu. – Myślałam, że mnie kochasz, ale to wszystko było robione dla pieniędzy !
- Emily, pozwól mi …
- Nie ! Nie obchodzi mnie to. Nie ma nic co mogłoby zmienić to co zrobiłeś .
- Uspokój się.
- Uspokoić się ? Jak mogę być spokojna , jeśli odkryłam, że to wszystko było kłamstwem, w którym żyłam, tylko dla twoich korzyści ?
- To nie kłamstwo , kocham Cię !
- Nie, nie kochasz. Ludzie którzy kochają nie ukrywają takich rzeczy przed sobą. Zwłaszcza takich rzeczy ! Gdybyś mnie kochał, chciałbyś mojego szczęścia, a tylko przez Ciebie cierpię w ostatnich dniach. Jesteś samolubny od momentu kiedy Ci się oddałam, a to było tylko dla pieniędzy !
- To nie prawda …
- Boże ! Nie wierzę , że naprawdę to zrobiłeś ! O mój Boże ! To wszystko to kłamstwo.
- Emily, to nie kłamstwo, kocham Cię. Nie kłamałem, kiedy to mówiłem. Proszę uwierz mi.
- Zauważyłem ile razy starałam się Ci uwierzyć ? I po co ? Żeby odkryć , że to kłamstwo. Mam nadzieję, że bycie ze mną było dla Ciebie poświęceniem.
Wstałam z kanapy i skierowałam się do drzwi, wyjęłam klucze od samochodu z mojej kieszeni, przypominając sobie, że mój samochód był na uniwersytecie. Świetnie ! Znowu musze iść na piechotę. Otworzyłam drzwi od mieszkania, ale dłoń Louis’a zamknęła je natychmiast, uniemożliwiając mi wyjście.
- Otwórz drzwi. – Poprosiłam, starając się zachować spokój i nie zacząć płakać.
- Nie. – Sprzeciwił się ochryple. – Nie odchodź.
- Ostatnim razem mówiłeś, że popełniam błąd słuchając Cię, ale nie tym razem.
Odwróciłam się do niego i odepchnęłam go z całej siły, sprawiając, że zrobił trzy kroki do tyłu. Otworzyłam drzwi i zbiegłam po schodach. Wiedziałam, że z łatwością może mnie złapać, zwłaszcza, że on mógł jechać, a ja nie. Kiedy znalazłam się na dole, Louis uniemożliwił mi wyjście z budynku.
- Louis zostaw mnie. – Rozkazałam.
- Nie.
- Jeśli mnie nie zostawisz, zacznę krzyczeć.
- Zrób to.
Otworzyłam usta w krzyku, zatrzymał mnie, całując brutalnie. Na tę chwile, mój mózg przestał pracować, odwzajemniłam pocałunek, ale przypomniałam sobie o tym co mi zrobił, odepchnęłam go , oddalając się od niego. Wyszłam z budynku i ruszyłam w dół ulicy, kierując się na uniwersytet.
Na szczęście wszedł do środka i nie poszedł za mną.

________________________
Nareszcie wakacje !!!
Jak wasze świadectwa i do której klasy idziecie po wakacjach ? :) x
Btw: Oczywiście zamierzam tłumaczyć 2 część, zaraz po tym jak otrzymam zgodę od autorki :) 


5 komentarzy:

  1. Niech ona go posłucha!!
    Tłumacz, bo nie wytrzymam ;_;

    OdpowiedzUsuń
  2. Ile jeszcze tajemnic ma Louis? Ile jeszcze razy się spieprzy żeby było dobrze. Chociaż nie wiem czy ja chciałabym być z kimś takim po czymś takim. Ale Emily to Emily a nie ja.
    Już nie mogę się doczekać kolejnego odcinka :-)
    Pozdrawiam ;*

    OdpowiedzUsuń
  3. Nareszcie jakieś porządne tłumaczenie w którym nie jest tak że dziewczyny są bezmózgie i po pierwszym dniu i głupich tekstach typu "Daj mi jeszcze jedną szanse" wybaczja :P

    OdpowiedzUsuń
  4. Wow. Nic więcej. Tłumacz bo nie mogę się doczekać <33333

    OdpowiedzUsuń
  5. Super rozdzial. Szczerze dziwie sie ilością komentarzy powinno byc ich znacznie wiecej. Naprawdę blog jest lepszy od niektorych które są beznadziejne i maja po 40 komentarzy
    Przepraszam za spam. Zapraszam w imieniu autorki na wspanialego bloga. Naprawdę warto dziewczyna również ma wielki talent ale dopiero zaczela i prosiła o polecenie.http://dangerous-love-fanfiction.blogspot.com/?m=0

    OdpowiedzUsuń