środa, 28 maja 2014

33

UWAGA : W rozdziale pojawiają się treści nieodpowiednie dla niektórych czytelników !

-Tak. – Powtórzyłam, jego oczy powiększyły się raz jeszcze.
Jego usta złapały moje w niespodziewanym pocałunku , naprawdę spragnionym i namiętnym.  Jego ręce znalazły się na moich plecach , kiedy powoli opadaliśmy na łóżko, cały czas się całując. Kiedy leżeliśmy, przekręcił nasze ciała i znalazł się nade mną. 
- Lou ? – Wymamrotałam, kiedy całował mnie, przestał i spojrzał ostrożnie na moją twarz. – Czy … to będzie znowu bolało ? – Zapytałam zbyt szybko, trochę później zrozumiał co właśnie powiedziałam.
- Znowu ? – Zapytał poważnie , westchnęłam pokonana, wiedziałam, że powinnam powiedzieć mu wcześniej lub później.
Odsunął się, usiadłam obok niego.
- To … nie będzie mój pierwszy raz.
- To nie ma znaczenia, w porządku Emily. – Powiedział uśmiechając się słodko.
Nie podoba mi się pomysł Louis’a będącego z innymi dziewczynami, zwłaszcza kiedy, a raczej na pewno ma więcej doświadczenia niż ja i wie o rzeczach , o których ja nie mam pojęcia i których nazw nie znam, ale nie mogę o tym teraz myśleć. Muszę mu powiedzieć …
-Emily , one nic dla mnie nie znaczyły , przysięgam. Jedynie Sarah coś znaczyła i wiesz co się stało po tym. – Wytłumaczył.
- Nie, nie o to chodzi. – Powiedziałam i przygryzłam wargę. – Ja … hm …
- O co chodzi ? – Zapytał zmartwiony.
- Kiedy byłam mała, miałam 12 lat, obudziłam się słysząc krzyk mojej mamy w salonie, zeszłam po schodach. Mój ojciec był pijany, leżał na niej z opuszczonymi spodniach i próbował ją … hm …
- Wiem co chcesz powiedzieć. – Oznajmił, kiedy zobaczył , że nie chcę i nie umiem powiedzieć tych słów, byłam mu za to wdzięczna.
- Moja matka kazała mi uciekać, zrobiłam to, ale na zewnątrz , usłyszałam jej krzyk i nie mogłam jej tam zostawić. Wróciłam do domu, chciałam jej pomóc i wtedy mój ojciec ….
- Emily. – Powiedział Louis, ale zignorowałam go, chcę powiedzieć mu mój największy sekret i zrobię to teraz, albo nigdy nie zdobędę się na odwagę.
- Zaczął mówić o dziwnych rzeczach, których nie rozumiałam, miał pistolet i celował we mnie, kazał mi zdjąć ubrania i …
Przerwałam , kiedy ramiona Louis owinęły się wokół mnie w komfortowym uścisku. Przytulałam go z całej siły. Mogłabym tak zostać do końca mojego życia , krępując go w tej komfortowej ciszy.
- Odpowiadając na Twoje pytanie. – Powiedział, po kilku sekundach, albo minutach , odchrząknęłam . – Nie , to nie będzie bolało tak bardzo, ale nie musisz tego robić.  Nie zostawię Cię przez to .  Nie opuszczę Cię przez coś takiego.
- Ale chcę tego.  – Odpowiedziałam pewna, popatrzył na mnie ze spojrzeniem, którego nigdy nie widziałam, to była mieszanina uwielbienia i troski. – Louis.
- Jesteś pewna ? – Zapytał, pokiwałam głową. – Nie chcę, żebyś czuła presję, nie chcę, żebyś czuła się zobowiązana do czegoś , czego nie chcesz robić. Nie jestem z tobą dla tego. Kocham Cię. – Powiedział, oniemiałam.
Otworzyłam usta, żeby coś powiedzieć, ale zamknęłam je . Patrzył na mnie uważnie, czekając na moją odpowiedź.
- Chcę tego.
Znowu mnie pocałował, ale tym razem ostrożniej, jak gdyby oczekiwał, że zmienię zdanie , albo jakby nie chciał mnie skrzywdzić. Moje trzęsące się ręce powędrowały do jego czarnej koszulki, którą próbowałam zdjąć.  Odsunął się trochę i zdjął ją. Dotknęłam tatuaży na jego torsie. Louis wstał z łóżka i zdjął swoje jeansy, pozostając w samych bokserkach. Popchnął mnie powoli , sprawiając, że moja głowa wylądowała na poduszkach, pocałował mnie namiętnie jeszcze raz.
Louis umieścił swoją dłoń pod moją bielizną i zaczął masować moją wrażliwą strefę, westchnięcie opuściło moje usta.
- Jest Ci dobrze ? – Zapytał, ale nie potrafiłam odpowiedzieć. – Powiedz mi. – Nalegał.
- Mmm … - Starałam się wysłowić, ale przypominało to bardziej jęk.
Poczułam jego palce przy moim wejściu, ale zamiast zrobić to co ostatnim razem , zaczął wykonywać koliste ruchy we mnie. Zamknęłam oczy z całej siły , przez to jak się czułam.
To wszystko było dla mnie nowe.
Moje dłonie chwyciły jego barki i przyciągnęły bliżej mnie, zabrał swoje ręce , moje oczy , zamknięte , otworzyły się szybko. Louis przysunął swoje ciało do mojego, ponownie mnie całując, miętowy smak, był jedyną odświeżającą rzeczą w przyciemnionym pokoju, czułam jego erekcję przy moim brzuchu.
- Louis. – Wymamrotałam w jego usta, przyciągając go bliżej.
- Spokojnie księżniczko. – Powiedział ochryple, wywołując u mnie dreszcz.
Louis klęknął i przyciągnął moją dłoń do gumki od jego bokserek, wskazując, abym je zdjęła. Moja dłoń powędrowała do jego bokserek, ściągnęłam je powoli, kiedy nerwowo przygryzałam wargę. Kciuk Louis’a delikatnie dotknął moich ust.
Kiedy jego bokserki zatrzymały się na jego kolanach, wstał i podszedł do stolika nocnego, po czym wyciągnął małą, kwadratową, srebrną paczuszkę. Wyciągnął prezerwatywę i nałożył na swojego penisa.
Podszedł do łóżka i położył się , sadzając mnie na swojej talii z nogami po obu stronach. Położył ręce na moich biodrach i poruszał nimi w tą i z powrotem, podczas gdy jego penis ocierał się o moją wrażliwą strefę, przez co nasze oddechy przyspieszyły.
Ręce Louis powędrowały na moje plecy , przyciągając mnie do niego , pocałował mocno moje usta. Jego dłonie zjechały do zapięcia mojego stanika i rozpięły go, ramiączka zsunęły się powoli w dół moich ramion, byłam odsłonięta, podczas gdy trzymałam dłonie na jego klatce piersiowej. Louis przebiegł wzrokiem po moim ciele, zarumieniłam się. Przekręcił nas i zdjął do końca mój stanik, klęknął zsuwając się w dół łóżka , zdejmując moje majtki. Kiedy wrócił, zostawił szlak mokrych pocałunków na moich biodrach.
Rozsunął moje nogi za pomocą swoich kolan , umieszczając się pomiędzy nimi. Louis wziął swoją męskość i umieścił przy moim wejściu, po czym znalazł się we mnie, ale tylko do połowy. To było dziwne uczucie, chociaż. Zanurzył swojego penisa , poczułam jak bierze głęboki oddech.
- W porządku ? – Zapytał, pokiwałam głową twierdząco. – Poruszę się, jeśli będziesz chciała, żebym przestał, powiedz mi. – Ostrzegł.
Louis poruszał swoimi biodrami w tył i w przód naprawdę wolno. To nie bolało tak, jak robił to mój ojciec wykorzystując mnie, ale to nadal było coś niekomfortowego. Ale zapomniałam o bólu, za pomocą tego co wydarzyło się w tym ciemnym pokoju, poczułam, że jestem bliżej z Louis’em,  tak jakbym była związana z nim , w sposób w jaki niewielu ludzi potrafiłoby. Wiedziałam, że był z mnóstwem dziewczyn, ale wiem, że nigdy ich nie kochał, powiedział mi to , wierzyłam w każde słowo, jakie wyszło z jego perfekcyjnych ust.
- Louis. – Wymruczałam, przestał na sekundę i wrócił do powolnego poruszania się.
- Kurwa. Jesteś … jesteś naprawdę ciasna. – Powiedział, poruszając się we mnie.
Spojrzałam na niego, zobaczyłam, że ma zamknięte oczy , a głowę odchyloną lekko do tyłu i oddychał głęboko. Kontynuowałam zachwycaniem się pięknem jego twarzy, dopóki nie opuścił głowy i nie spojrzał na mnie ze swoimi ciemnymi, niebieskimi oczami, zostawiając pocałunki na całej mojej twarzy i szyi. Jego usta doszły do jednej z moich piersi całując ją i przygryzając wrażliwą skórę. Fala przyjemności przeszła przez moje ciało, kiedy to zrobił, moje plecy wygięły się w łuk pod jego gorącym ciałem.
- Boże, Emily. – Powiedział Louis.
Ból zniknął , kiedy przyzwyczaiłam się do ruchów Louis’a, który utrzymywał to samo tempo i intensywność, co dawało mi delikatną przyjemność.
- Ja … - Powiedział, wypuszczając jęk, dzięki któremu przeszedł mnie dreszcz. – Zrobię to … szybciej. – Ostrzegł , skinęłam.
Zrobił tak jak powiedział i poruszył się szybciej, jego ruchy stały się nieregularne przez przyjemność. Moje nogi zamknęły się delikatnie, kiedy poczułam gwałtowne i silne uczucie rozkoszy, kiedy usłyszałam jak jego głos mówi mi sprośne rzeczy.
- Kocham Cię Emily. – Próbował powiedzieć.
- Też Cię kocham , Lou. – Powiedziałam i usłyszałam jęk , ponieważ nazwałam go Lou. – Lou. – Droczyłam się całując jego szyję. – Lou. – Przygryzłam delikatną skórę na jego szyi. – Lou. – Wyszeptałam ponownie i ucałowałam jego szczękę.
- Emily … jestem blisko. – Oznajmił , poczułam jak jęk formuje się w moim gardle.
Jego niebieskie spojrzenie podtrzymywało moje, chwycił moje dłonie i umieścił je powyżej mojej szyi, splatając swoje palce z moimi kiedy osiągnął swój orgazm, sprawiając, że poczułam coś ciepłego w sobie poprzez prezerwatywę.
Ostatnie sapnięcie, zanim uniósł głowę z mojej klatki piersiowej. Wyciągnął swoją męskość ze mnie i przybliżył się całując mnie delikatnie, żadne z nas nie miało energii na coś więcej.
Przekręciłam nasze ciała, tak że teraz mogłam wstać, ale Louis złapał moją rękę zatrzymując mnie i patrząc pytającym wzrokiem.
- Gdzie idziesz ?
- Idę wziąć prysznic. – Odpowiedziałam , uśmiechając się do niego uspokajająco.
Chwyciłam jego koszulkę , która leżała pod moimi nogami i ubrałam ją.  Wstałam i sięgnęłam po stanik i majtki, które przyniosłam. To wyglądało tak jakbym przeniosła się tutaj. Nieważne kiedy przyjdę tu spać,  przynoszę ubrania, następnie zapominam ich zabrać , więc mam ich tu mnóstwo, podczas gdy powinny być na uniwersytecie. Louis jeszcze ma moje ciuchy w szafie.
Kiedy weszłam do łazienki, odkręciłam gorącą wodę i spojrzałam na siebie w łazienkowym lustrze, które musiało zostać kupione następnego dnia, kiedy poprzednie zostało zbite. Wyglądałam tak samo, ale czułam się inaczej. W dobry sposób.  Nie żałowałam niczego co się stało w tej sypialni i mam nadzieję, że Louis czuje tak samo.
- Podobało Ci się ? – Głos Louis’a zabrzmiał za mną , odwróciłam się z rękoma zakrywającymi mój biust.
Jak on tu wlazł ? Nie słyszałam otwierania drzwi !
- Co ty tu robisz ? – Zapytałam , rumieniąc się.
- Dlaczego jesteś zawstydzona ?
- Nie wiem.  – Powiedziałam i zaśmiałam się.
Naprawdę nie mam pojęcia dlaczego wciąż jestem zawstydzona będąc przed nim naga, po tym wszystkim co się wydarzyło, a szczególnie po tym co wydarzyło się w tej sypialni. Może nie jestem do tego przyzwyczajona, jeszcze.
- Nie odpowiedziałaś na moje pytanie. – Powiedział Louis.
Podniósł żel pod prysznic i wylał trochę na swoją rękę, rozsmarowując go na moich ramionach i zabierając moje ręce z dala od biustu.
- Podobało mi się. – Odpowiedziałam nieśmiało i spuściłam głowę.
- Hm … - Uniósł moją głowę  za pomocą wskazującego palca. – Nie bądź nieśmiała, po prostu uprawialiśmy seks.
- Louis ! – Warknęłam zawstydzona, roześmiał się. 

9 komentarzy:

  1. Nareszcie xd Czekam na kolejne :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Awwww. Jak słodko chociesz połowę opuściłam hahahah
    hahahlhah a ci do ostatniego rozdziału którego nie skomentował am zajebisty misia czekam na nexta <3

    OdpowiedzUsuń
  3. A wogle będzie następny rozdział na drugim twoim blogu

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Będzie, już połowę napisałam , muszę go tylko skończyć :)

      Usuń
    2. a oki :)

      Usuń
  4. Aww... Świetny rozdział :) !! Xx.

    OdpowiedzUsuń