poniedziałek, 26 maja 2014

32

Reszta tygodnia minęła szybko, nim się obejrzałam był już kolejny weekend. Boże , jak ten czas szybko minął ?
W czwartek i piątek nie spałam u Louis’a, potrzebowałam „dziewczyńskiego” dnia albo nocy z Kahlan, więc nie widziałam go od czwartku, kiedy mieliśmy lekcje angielskiego i zaczęłam już tęsknić.
Ale przez te dwa dni, podjęłam ważną decyzję z pomocą Kahlan. Zapytałam ją, czy uważa iż powinnam …hm … podzielić się moim ciałem z Louis’em i jedyną rzeczą jaką powiedziała było to, że jestem jedyną osobą, która powinna o tym decydować. Jeśli był tym jedynym, albo jeśli nie , chciałam znać odpowiedzieć. I w jakiś sposób, zaczęłam myśleć.
Co jeśli Louis jest tym jedynym ? Czuję , że jest, znam jego historię i inne rzeczy takie jak to co lubi i czego nie lubi , jego wady i zalety, to sprawia, że kocham go jeszcze bardziej, poza tym , czuję się przy nim bezpieczna, on chce , żebym była bezpieczna i kocha mnie. A ja kocham go. Bardzo .
Tak, on jest tym jedynym.
- Chciałbym wiedzieć o czym myślisz. – Powiedział Louis i zauważyłam, że nie tknęłam jeszcze obiadu.
- Myślę, że byłbyś zaskoczony. – Zażartowałam, ale w głębi duszy to była prawda. Jeśli wiedziałby o czym myślę, na pewno byłby zaskoczony.
- To jedynie spotęgowało moją ciekawość. Teraz , jedz. – Powiedział i uśmiechnął się.

(…)

Trochę później , po tym jak zjedliśmy, Louis dał mi swoją koszulkę i poszedł do salonu, podczas gdy ja rozebrałam się i weszłam pod prysznic. Później, kiedy skończyłam się kąpać, zorientowałam się, że zapomniałam ubrań z łóżka. Świetnie !
Wysuszyłam szybko włosy i owinęłam się czarnym ręcznikiem wokół mojego wciąż mokrego ciała. Uchyliłam drzwi. Louis był w sypialni ?
- Louis ? – Zawołałam.
- Co ?
- Hm … gdzie jesteś ? – Zapytałam, przygryzając wargę.
- W salonie. A co ?
- Okay. Więc … zostań tam ! – Ostrzegłam i przysięgam, że musiał się uśmiechnąć.
Wyszłam z łazienki i weszłam do sypialni , biegnąć po zimnej podłodze.  Zamknęłam drzwi za pomocą stopy i zaczęłam się wycierać. Ubrałam czarny, koronkowy stanik, kupiłam go tego dnia, kiedy po raz pierwszy spotkałam Louis’a, jeszcze nie miałam okazji go założyć, do tego ubrałam pasujące majtki, również były czarne i koronkowe.
Poczułam oddech na mojej szyi , pisnęłam przerażona, odsuwając się w strachu. Kiedy się odwróciłam zobaczyłam Louis’a. Przez moment, poczułam ulgę, ale wtedy przypomniałam sobie w co jestem ubrana, moje policzki zaczerwieniły się. Natychmiast chwyciłam jego koszulkę i zasłoniłam się nią .
- Emily. – Wymamrotał, spojrzałam w jego niebieskie oczy, teraz były nieco ciemniejsze. – Pozwól mi zobaczyć. – Wyszeptał.
Jego dłoń powędrowała na moje plecy , jego palec wskazujący przejechał po linii mojego kręgosłupa, wywołując u mnie dreszcz. Nacisnął na moje plecy pchając mnie w swoim kierunku, jego druga ręka zaczęła powoli ściągać koszulkę, oczekiwałam, że powstrzymam go, ale nie zrobiłam tego , byłam zbyt zahipnotyzowana przez jego niebieskie oczy, które patrzyły na mnie z uwielbieniem.
Palec , który znajdował się w dole moich pleców , z powrotem znalazł się na górze, zadrżałam  ponownie, nieumyślnie upuszczając koszulkę. Oczy Louis’a powiększyły się i naprawdę powoli badały moje ciało, poświęcał uwagę każdemu detalowi. Jego palce na moich plecach, po chwili znalazły się na koronkowej części stanika. Widziałam jak uśmiech na jego ustach rośnie.
- Wiedziałem, że będzie dobry, odkąd zobaczyłem go w Twoich dłoniach, ale nigdy nie pomyślałbym, że będzie tak dobry. – Powiedział ochryple. – To prawie przestępstwo … pokusa. – Powiedział i zostawił pocałunek po środku mojego biustu, zaparło mi dech.
- Louis.
- Hm.
- Chcę, żebyś … - Powiedziałam, ale przerwałam.
- Co ? – Zapytał, całując moją szyję.
Popatrzył na mnie, przygryzłam wargę, starając się zebrać odwagę na to, żeby powiedzieć mu co mam namyśli.
- Emily, przerażasz mnie. O co chodzi ? – Zapytał poważnie, patrząc w moje oczy.
- Hm … Chcę… hm … - Starałam się odpowiedzieć, westchnęłam.
- Emily. Powiedz mi, czego chcesz. – Poprosił ,łapiąc moje dłonie.
Nie mogłam powiedzieć, więc po prostu pocałowałam go. Jego ręce wylądowały na moich plecach, a moje pod jego koszulką , wędrując po jego abs, jego mięśnie napięły się. Fakt, że wywołał to mój dotyk, sprawił, że poczułam się dobrze i bardziej pewnie.
Obróciłam go w stronę łóżka i zmusiłam go do tego, żeby usiadł. Usiadłam na jego kolanach z nogami po obu stronach jego talii, jego ręce znalazły się na moim tyłku.
- Emily. – Wyszeptał.
- Shh … - Wymamrotałam w jego usta, zaśmiał się, ponieważ  odpowiedziałam mu w taki sam sposób, w jaki on to robił.
Odepchnął mnie powoli i delikatnie, jakby się bał, że rozpłacze się tak jak tydzień temu.
- Emily. Nie musisz robić nic, czego nie chcesz robić. – Powiedział, patrząc na mnie z powagą i zmartwieniem, pokręciłam głową.
- Chce. – Powiedziałam, jego oczy powiększyły się.
- Jesteś pewna ?

_____________________________
Chciałam dodać dzisiaj od razu 33 rozdział, niestety okazał się dłuższy niż myślałam, więc pojawi się w środę :) x

6 komentarzy:

  1. Świetne tłumaczenie !!! ♥ ;)
    Czekam na nn ;D

    OdpowiedzUsuń
  2. omg ! jak ja ich kocham , i nie mogę się doczekać środy xx

    OdpowiedzUsuń
  3. Coś czuje, że w kolejnym rozdziale będzie się działo i to pewnie ze znaczkiem +18 :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Czemu w środę, ja chcę jutro. Nie męcz ;_;
    Rozdział krótki, ale zajebisty *.*

    OdpowiedzUsuń
  5. W którą środę ?

    OdpowiedzUsuń