niedziela, 4 maja 2014

25

Louis przekonał mnie , abym została w jego mieszkaniu, ale i tak co chwila zerkałam na telefon, aby sprawdzić czy moja matka nie dzwoniła, trochę go to irytowało, ale mogłam go zrozumieć. Dźwięk dzwonka ustawiłam na najgłośniejszy, kiedy Louis wyszedł z salonu , położyłam telefon na mały stolik.
Weszłam do kuchni i znalazłam go gotującego ze szmatką przewieszoną przez jego prawe ramię. Przygryzłam wargę, podczas gdy patrzyłam na coś co nigdy mi się nie znudzi. Był naprawdę seksowny, kiedy gotował.
- Następnym razem , ty gotujesz, a ja patrzę na Ciebie. – Powiedział figlarnie, nie patrząc na mnie, po czym się roześmiał , usiadłam na stół w kuchni.
- Nie jestem przekonana czy to będzie dobre.
Zaśmiał się i przysunął do mnie łyżkę ubrudzoną sosem. Przybliżył łyżkę do moich ust i zmusił , abym spróbowała. To jest pyszne ! Gdzie nauczył się tak gotować ? Stanął pomiędzy moimi nogami i powoli mnie pocałował, gryząc delikatnie moją dolną wargę.
- Hm … dobre. – Powiedział przy moich ustach, poczułam jak się uśmiecha.
- Musisz nauczyć mnie gotować.
- Podoba mi się ten pomysł. – Wyszeptał w ten perwersyjny sposób, całując moją szyję.
- Przestań myśleć o tych zboczonych rzeczach. – Powiedziałam , oplatając swoje nogi wokół jego talii , przyciągając go bliżej siebie i muskając jego szyję.
- Kiedy tak robisz, nie potrafię myśleć o niczym innym. – Oznajmił , poczułam jak się rumienię.
Dźwięk przypalania zabrzmiał w kuchni i Louis odskoczył ode mnie natychmiast, po czym zaczął mieszać to ,co wydało ten dźwięk.  Roześmiałam się  , kiedy wycierał to co się rozlało.
- Patrz co się dzieje, kiedy tu jesteś. – Zażartował zbliżając się do mnie znowu i dając mi szybkiego całusa, po czym wrócił do gotowania.
Kiedy skończył robić obiad, nakryłam do stołu, ponieważ już wiedziałam gdzie trzyma naczynia i sztućce , dzięki tym wszystkim razom , kiedy tu byłam.  Uśmiechnęłam się przez to, Louis spojrzał na mnie przelotnie , po czym znów przyglądałam się temu co robił.
- Co ? – Zapytał.
- Nic.
- Hmm… - Postawił jedzenie na stole i usiadł.  Nałożył posiłek na mój talerz i na swój, spróbowałam. – I jak ?
- To jest pyszne ! – Powiedziałam, zaśmiał się.
Cholera ! Musi mi powiedzieć, gdzie się nauczył gotować. Zastanawiałam się czy to mogła być jego matka.  Teraz będę o tym myśleć, absolutnie nic o nim nie wiem, nic o jego rodzinie. Rozmawia z rodzicami ? Ma jakieś siostry albo braci ? Moja ciekawość zabije mnie, ale nie wiem jak go o to zapytać, albo nie pytać wcale.
- O czym myślisz ? – Zapytał, kiedy kończyliśmy jeść.
- Hm … o niczym.
- Emily.
- To nic ważnego. Po prostu się zastanawiam, gdzie się nauczyłeś tak dobrze gotować. – Wzruszyłam ramionami.
- Hm… Moja mama mnie nauczyła. – Powiedział , jego głos zmienił się całkowicie.
- Ty … często z nią rozmawiasz ?
- Nie. – To wszystko co powiedział, westchnął , co było oznaką, że nie powinnam zadawać więcej pytań.
Louis dał mi t-shirt do ubrania i zabrałam wypraną bieliznę, po czym ruszyłam pod prysznic. To dziwne, że wyprał moją bieliznę, w każdym razie wyprała to pralka, ale bardziej dziwne było to , że to mój drugi raz jak biorę prysznic w jego domu, pomimo tego , że już pogubiłam się w liczeniu, ile razy tu spałam.
- Potrzebujesz towarzystwa ? – Zapytał za drzwiami.
- Co ? – Zapytałam zaskoczona, wywołując jego śmiech.
- Wiesz. Ty i ja. Prysznic razem. Oszczędzanie wody.
- Nie, raczej nie. – Sprzeciwiłam się, zamykając drzwi na klucz, zanim wszedł do środka.
- Powinnaś o tym pomyśleć. – Nalegał, odwróciłam się w stronę prysznica i rozebrałam się.
- To się nie stanie Lou. – Podsumowałam i mogłam usłyszeć jego śmiech.
Weszłam pod prysznic i gorąca woda spłynęła po moim ciele, odprężając mnie. Kilka sekund później przyłapałam się na myśleniu o prysznicu z Louis’em , otrząsnęłam się  , kiedy moje myśli zaczęły błądzić po rzeczach , o których myśleć nie powinnam.
To był naprawdę długi dzień , to jest wyjaśnienie.  I nie mogę sobie uświadomić jak zmęczona teraz jestem. Najpierw dzwoni moja matka, następnie kłamstwo , które jej wcisnęłam , potem John, jego rodzina, Louis , który wszystko widział, ja myśląca, że go straciłam, ja mówiąca , że go kocham, on mówiący , że kocha mnie.
Powiedział, że mnie kocha.
 W mojej głowie panował bałagan.
Kiedy opuściłam łazienkę, Louis wyszedł z salonu i przyjrzał mi się od góry do dołu, zarumieniłam się. Pociągnęłam koszulkę w dół, zakrywając moje nogi, wywrócił oczami i chwycił moją dłoń, zatrzymując mnie.

Uśmiechnęłam się , lekko zażenowana , jego dłoń powędrowała w dół mojego zaczerwienionego policzka, moje oczy zamknęły się pod jego dotykiem. Poczułam jak jego usta muskają moje, ale nie pocałował mnie, pozwolił im zostać tak przez kilka sekund.
- Idę się wykąpać , idziesz ze mną ? – Zapytał , wymruczał w moje usta.
- Louis, już się kąpałam. – Powiedziałam, roześmiał się.
Wszedł do łazienki, a ja ruszyłam do salonu. Opadłam na kanapę i oglądałam telewizję, ale byłam tak zmęczona, że zasnęłam, śniąc o wytatuowanym chłopaku z niebieskimi oczami.

Louis POV
Skończyłem się myć, owinąłem się ręcznikiem i wszedłem do sypialni. Emily tu nie było , więc prawdopodobnie była w salonie i oglądała telewizję. Założyłem bokserki i ruszyłem do salonu, dziewczyna spała na kanapie. Wyglądała jak anioł. Mój t-shirt podwinął się , ukazując jej perfekcyjne nogi, a jej ciemne włosy rozproszone były na jej ramionach i twarzy.
Przyglądałem się jej, gdy przypomniałem sobie słowa jakie wyszły z jej ust popołudniu. Kocha mnie. Sama to powiedziała. Ale była dla mnie za dobra, zbyt dobra. Czekałem na nią , uświadamiając sobie jaki zły dla niej byłem.
Byłem.
Jak cholera.
To jak światełko w ciemności.
Westchnąłem i wziąłem ja na ręce. Była leciutka ! Wyszeptała moje imię i uśmiechnęła się przez sen, nic nie mogłem poradzić na uśmiech, jaki wywołały jej słowa. Zabrałem ją do sypialni i położyłem na łóżku, wyłączyłem światło i położyłem się obok niej. Położyłem rękę na jej talii i przyciągnąłem do swojej klatki piersiowej, splotła swoje palce z moimi.
Moje oczy zamknęły się pod wpływem jej zapachu, zasnąłem, zasnąłem tak jak nigdy od dłuższego czasu


_______________________

Mogę wam zdradzić mały sekret, jakim jest to, że niedługo poznamy historię Louis'a :)

Jeśli piszecie o Dark na TT , używajcie hashtagu #DarkLT

8 komentarzy:

  1. O0o jaki cudny rozdział :)

    OdpowiedzUsuń
  2. i takie rozdziały mi się podobają ;3

    OdpowiedzUsuń
  3. Jestem ciekawa jakie sekrety skrywa Louis, co do rozdziału to jest niesamowity

    OdpowiedzUsuń
  4. *,* awwww prysznic *,* rzeby ino te sekrety nie były smutne :( rozdział boski nie moge doczekac się nn ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Cudo!
    Nie mogę sie doczekać rozdziału kolejnego, kolejnego i kolejnego ! Haha

    OdpowiedzUsuń
  6. Awww...sekrety ^^... kocham Cię za to że tłumaczysz to cudooo ♥ nie mogę się doczekać nn :) ♥ ♡ ♥

    OdpowiedzUsuń
  7. Cu do znalazłem tego bloga dwie godziny temu :-) :-) :-) :-) . Cieszę się, że postanowiła go tłumaczyć <3 jesteś WIELKA :-* ciekawe co ten de bil ukrywa? Hahahha kocham go ;* tak jak ciebie piękna :3
    Czekam na nexta :D

    OdpowiedzUsuń
  8. uwielbiam to<333
    zapraszam na moje dwa blogi :)
    http://boandharry.blogspot.com/ http://harryandamy.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń