piątek, 18 kwietnia 2014

19

Alarm w moim telefonie zadzwonił, wstałam. Usiadłam na łóżku i przez kilka chwil myślałam o tym co się stało dzień wcześniej. Moje policzki zapłonęły.
- Emily ? – Louis przytulił się do mojej talii. – Wracaj do łóżka. – Powiedział w poduszkę.
- Muszę iść do szkoły Louis.
- Nie musisz … chodź. – Wychrypiał, przyciągając mnie do siebie , przez co poleciałam na łóżko.
- Louis.
- Hm.
- Spóźnię się.
- Obudzisz się za półtorej godziny. Zostań ze mną. – Powiedział, poczułam dreszcz na plecach.
- Louis. Daj spokój, muszę iść. – Powiedziałam i zaśmiałam się.
- Nie. – Oznajmił i ponownie mnie przyciągnął. – Nie pozwolę Ci mnie opuścić. – Nie wiedziałam co powiedzieć, żeby mnie puścił. Ktoś zadzwonił dzwonkiem, ratując mnie. Louis wyburczał coś w poduszkę , wywołując u mnie śmiech. – Otworzysz, a ja się w tym czasie ubiorę?
- Tak.

Podniosłam się z łóżka i pociągnęłam moją koszulkę w dół, kiedy poczułam na sobie wzrok Louis’a. Weszłam do salonu, podczas gdy osoba za drzwiami zadzwoniła dzwonkiem po raz trzeci. Cholera , po co ten pośpiech ?
Otworzyłam drzwi i zobaczyłam bladego chłopaka z czarną fryzurą. Niemal całe jego ramiona były okupowane przez tatuaże, miał również przekute uszy. Poczułam od niego silny zapach dymu papierosowego , co przyprawiło mnie o kaszel.
- Hmm… Nie spodziewałem się Ciebie. – Uśmiechnął się i oblizał dolną wargę.
- Hm, Ja …
- Nie zrozum mnie źle, ale wydajesz się być dla niego za dobra. – Powiedział i zlustrował mnie wzrokiem od góry do dołu, zatrzymując się trochę dłużej na nogach , poczułam się niekomfortowo.
- Hm… Louis ? – Zawołałam, ale nie odpowiedział.
Chłopak zrobił krok w moim kierunku i chwycił moją dłoń , która ciągnęła koszulkę Louis’a w dół. Mój oddech natychmiast przyspieszył i poczułam , że serce wyskoczy mi zaraz przez gardło.
- Pozwolił Ci nosić swoje ubrania ? – Zaśmiał się. – Co mu zrobiłaś ?
- Co masz na myśli ?- Zapytałam, ale coś mi mówiło, że nie chce znać odpowiedzi.
- Emily. – Głos Louis’a zabrzmiał zaraz za mną, zanim chłopak zaczął mówić.
- Louis ! – Chłopak przywitał się. – Nie widziałem Cię od … wczoraj !
Wczoraj ?
Louis chwycił moje ramiona i przyciągnął do siebie, tak że stał teraz naprzeciwko mnie. Nie mogę powiedzieć, że zmienił się całkowicie, ale wydawał się być bardziej poważny, a jego mięśnie się napięły. Nieznajomy śledził mój każdy ruch. To wyglądało jakby chciał sprawdzić czy wszystko ze mną w porządku, albo czy nie musi się martwić.
- Czego chcesz Ash ? – Zapytał poważnie Louis.
- Mamy sprawy do omówienia, Tomlinson.
- Nie mam nic z Tobą do roboty , odszedłem, pamiętasz ?
- Myślę, że nie.
- Emily. Dlaczego nie pójdziesz się przebrać , żeby pójść na uniwersytet ? – Zaproponował … tak naprawdę to rozkazał.
- Hm … ok. – Odpowiedziałam, chociaż ciekawość zawsze była moją słabością, wzrok chłopaka niemal spalał moją skórę.
Weszłam do pokoju Louis’a i zatrzasnęłam drzwi, chwyciłam ciuchy, które zostawiłam tu wczoraj , zanim się przebrałam. Ten chłopak sprawił, że zaczęłam myśleć nad tym, że nie znam Louis’a, nie wiem o nim nic. Co miał na myśli mówiąc, co mu zrobiłam ? Jakie sprawy mają do omówienia ? Sposób w jaki na mnie patrzył był … niesamowicie dziwny !
Louis był dziwny.
I niebezpieczny.
Więc dlaczego od niego nie uciekniesz ? Zapytała moja podświadomość, zignorowałam ją.
W tym samym czasie, opadłam na łóżko, kładąc głowę na poduszkach, drzwi otworzyły się i Louis wspiął się na mnie z figlarnym uśmiechem.
- Hmm … Chcesz , żebym teraz się odwdzięczył ? – Zapytał, położyłam moje ręce na jego klatce piersiowej, aby go odepchnąć, ale nie ruszył się nawet o centymetr. – Wydaje mi się, że tak. – Zaśmiał się i schował głowę w zagłębieniu mojej szyi , wywołując u mnie dreszcz.
- Louis.
- Nazywaj mnie Lou.
- Jeśli ze mnie zejdziesz. – Popchnęłam go.
- To jest szantaż. – Zaśmiał się, co również zrobiłam oczarowana pięknym dźwiękiem, jakim jest jego śmiech.
Wstał i pociągnął mnie za rękę, w wyniku czego znów byłam oparta o jego klatkę piersiową.  Odsunęłam się i poprawiłam fryzurę, podczas gdy Louis wywrócił oczami.
- Kto to był ?
- Huh ?
- Ten chłopak. Kim on był ?
- Hm … nikt ważżny.
- Wydawał się być ważny. Dla Ciebie.
- Emily zapomnij o nim. Nie będzie nas nachodził nigdy więcej. – Powiedział i spojrzał na mnie w niebezpieczny sposób , przez co zaczęłam się zastanawiać co Louis zrobił temu chłopakowi. – Daj spokój. – Westchnęłam w geście kapitulacji i poszłam za nim. 
________________________________________________
Rozdział miał być w niedzielę, ale po przetłumaczeniu go stwierdziłam, że jest niesamowicie krótki i dam Wam go dzisiaj :)
Jak Wam się podoba "You and I" ?
Ja uważam , że teledysk jest świetny, ale moją pierwszą myślą po obejrzeniu go było "Strasznie długie to molo ... ciekawe czy większe niż w Sopocie" hahaha , nie wiem czemu tak pomyślałam. Piszcie co sądzicie :) x

Demon as an Angel
Twitter

3 komentarze:

  1. Zarówno teledysk jak i rozdział są zajebiste ♥♥ 😘

    OdpowiedzUsuń
  2. cudny rozdział ,ale nie wiem czemu też miałam taką pierwszą myśl po zobaczeniu teledysku haha

    OdpowiedzUsuń