niedziela, 16 marca 2014

7

Obudziło mnie pukanie Louis’a w drzwi. Wstałam z zamiarem otworzenia ich , ale przypomniałam sobie , że zablokowałam je poprzedniego dnia. Odblokowałam je i otworzyłam, zastałam Louis’a bez koszulki. O Boże ! On był jak …
Przestań !
- Chcesz dotknąć ? – Wyszeptał do mojego ucha , oddaliłam się od niego. Kiedy znalazł się tak blisko ?
- Powiesz mi dlaczego zakluczyłaś drzwi ? – Zapytał , uśmiechając się.
- Nie.
Roześmiał się i dał mi kilka ubrań, które szybko wzięłam. To były moje spodnie i sweter, ale gdzie był …
- Uwielbiam je … - Oznajmił i zobaczyłam go z moją bielizną w jego dłoni.
Natychmiast poczułam rumieniec i podbiegłam do niego , zabierając ją z jego ręki , odwróciłam się w jego stronę. Patrzył na mnie poważnie.
- Co ? – Zapytałam , zaczynam się bać.
- Co się stało z Twoją nogą ? – Zapytał , wskazując głową.
Spojrzałam na swoją nogę i zobaczyłam czarny znak w kształcie dwóch palców. Prawdopodobnie Kyle’a …
- To nic.
- Nie kłam, Emily.  To był Kyle , prawda?
Nie odpowiedziałam, Louis wszedł do garderoby , zabrał kilka rzeczy i wyszedł zamykając drzwi.
Zamknęłam je na klucz i przebrałam się , zakładając to co miałam wczoraj i wyszłam.
Szukałam go i znalazłam w salonie, leżącego na kanapie z ramionami zakrywającymi jego twarz. Jego koszulka podwinęła się pokazując jego linię V. Patrzyłam na niego , przygryzając wargę. Ściągnął ramiona z twarzy i zaśmiał się się , kiedy zobaczył mnie oszołomioną.
- Kochasz na mnie patrzeć, prawda ? – Zapytał i zwilżył dolną wargę. – Chodź, idziemy .
- Gdzie?
- Na uniwersytet.
- Teraz ?
- Tak , ty musisz się przebrać , a ja … mam coś do zrobienia.
- Nie chcesz nic zrobić Kyle’owi … mam rację ?
Kiedy był blisko drzwi i odwrócił się do mnie i pokonał dystans między nami , atmosfera w pokoju stała się poważna.
- Dlaczego ? Lubisz to ?
- Nie ! – Omal nie krzyknęłam , zszokowana jego pytaniem.
- Więc , tak , wyrwę mu gardło. – Powiedział groźnym głosem, który wywołał u mnie dreszcz i niemalże uciekłam.
- Nie, proszę.
- Dlaczego ?
- Ponieważ powiedział , że jeśli zrobisz coś takiego jak w barze, ostatnią rzeczą jaką zobaczysz będzie jego twarz. – Odpowiedziałam szybko wyrzucając z siebie słowa , byłam zaskoczona że zrozumiał wszystko.
- Nie boję się go. – Mówił poważne , zaśmiał się i wrócił do swojego perwersyjnego wysławiania się. – Martwisz się o mnie ?
- Nie ! – Wywróciłam oczami i wyszłam z jego mieszkania kierując się w stronę schodów.
- Emily. – Powiedział , sposób w jaki wypowiedział moje imię sprawił że przeszedł mnie dreszcz.
Spojrzałam na niego i zobaczyłam, że wskazuje windę , ale ja potrząsnęłam głową i zeszłam schodami.
Kiedy znalazłam się na samym dole, schodząc z 13 piętra, spotkałam Louis’a opierającego się o drzwi wyjściowe , obserwującego ludzi.
Odwrócił się i uśmiechnął.
- Żyję , widzisz ? – Rozłożył ramiona.
- Nie kupuję tego.
Zaśmiał się i ruszył w kierunku uniwersytetu, cisza była naszym głównym tematem rozmowy.
Kiedy dotarliśmy , Louis poszedł spotkać się z Harry’m, Liam’em , Niall’em i Zayn’em, którzy gapili się na nas , a ja poszłam do swojego pokoju się przebrać. Znalazłam Kahlan śpiącą , więc wzięłam gorącą, relaksującą kąpiel.
Kahlan wstała, kiedy wyszłam z łazienki.
- Skąd się tu wzięłaś ?
- Kahlan, brałam kąpiel, nie słyszałaś mnie ?
- Nie ! Co kurwa ? Gdzie byłaś ostatniej nocy ? – Zapytała , przybierając pytający wyraz twarzy.
- Hm … Ja … hm … Ja byłam … spałam u mojej mamy.
- Nie kłam Emily ! Dzwoniłam do niej. – Otworzyła szeroko usta w uśmiechu. – Byłaś z chłopakiem ?
- Ouch !
- O mój Boże , to prawda ! Kto to był ? – Zapiszczała.
- Spałam u Louis’a …
- Co ? – Jej uśmiech zniknął.
- Uspokój się , nie chciałam tego , to się stało , ponieważ nie miałam wyboru. – Uniosła brwi. – Kyle powiedział, że przyjdzie tutaj , przestraszyłam się i wyszłam z pokoju , kiedy zaczął mnie gonić, uciekłam, wtedy spotkałam Louis’a i był naprawdę słodki , ok. ?
- Słodki ?
- Ugh !
- Co się stało ?
- Huh ?
- W nocy …
- O BOŻE , NIC SIĘ NIE STAŁO !
- Lubisz go ? – Zaczęła się śmiać i ignorować to , że się przebierałam.
- Chodź , mamy angielski i wiesz co ta kobieta zrobi nam , kiedy się spóźnimy. – Powiedziałam jej , kiedy skończyłam się ubierać.
- Angielski z Louis’em. Yay. – Zaśmiała się.
- Przestań w końcu z tym , okej ??
Opuściłam pokój i skierowałam się w kierunku klasy , w której miałyśmy zajęcia. Kahlan usiadła w jej nowym, stałym miejscu , a ja usiadłam na swoim, aczkolwiek Louis’a tu nie było.
- Chcę, żebyście wszyscy usiedli i się uciszyli, teraz !
Gdyby wiedziała jak bardzo mnie to wkurza, myślę że wtedy wywaliła by mnie stąd !
Louis’a nie było tu i najprawdopodobniej nie miał zamiaru pojawić się w klasie. W pewien sposób , było to miłe mieć zajęcia , na których nie muszę się martwić o jego łapy, ale zastanawiałam się czy opuścił lekcje, aby zrobić coś Kyle’owi.
Mam nadzieję, że nie skrzywdzi go znowu przeze mnie.
Ale wciąż pamiętałam to co powiedział mi rano , przeszedł mnie dreszcz.
Westchnęłam.
Louis był niebezpieczny.
Naprawdę niebezpieczny.
- Emily ! – Krzyknęła Kahlan, zaskakując mnie.
- Co ? Jezu!
- Próbuję Ci uświadomić, dzwonek już dzwonił. Gdzie ty masz głowę ?
- Przepraszam. Powinnyśmy iść ?
- To właśnie próbuję zrobić !
Wstałam i podążyłam za Kahlan do stołówki , gdzie zobaczyłam Harry’ego, Liam’a, Niall’a i Zayn’a , ale nie Louis’a. Dziwne. Przyszedł przecież na uczelnię ze mną. Gdzie on kurwa polazł ?
Co mam z nim zrobić ?
 Emily , nie możesz przyjaźnić się z kimś takim jak on.
Yup , muszę się trzymać od niego z daleka.

_______________________________
Kolejny jutro :)
Powiem Wam w tajemnicy, że przetłumaczyłam kilka rozdziałów do przodu i czekają nas sceny +18 i kilka nieoczekiwanych zwrotów akcji :)

Moi kochani chciałabym Was poprosić, abyście przeczytały ten imagine :
http://www.flaszyk.pl/lifestyle/494-opowiadanie-nikola-kielak
I go skomentowali, bądź zagłosowali, ale bardziej zależy mi na komentarzach , dziękuję Was serdecznie :)

4 komentarze:

  1. Ej no nie kuś !!
    Rozdział mi się podoba, a szczególnie rozmowa z Khlan xd

    OdpowiedzUsuń
  2. Boże uwielbiam twoje tłumaczenie !!! Nie mogę się doczekać nn ♥ = 3

    Uuuuu.. +18 xd hahhahha

    OdpowiedzUsuń