czwartek, 27 marca 2014

12

Dom był wypełniony ludźmi , większość z nich miała tatuaże, piercing i kolorowe włosy . Czułam się zagubiona , nikt nie spodziewał się Louis’a. 

Powinnam zostać w swoim pokoju, uczyć się, albo zwijać na łóżku w płaczu, przez to co powiedziała mi moja matka. 
Louis był otoczony przez trzy dziewczyny, może nawet wytatuowane bardziej niż on , kilka chwil później nie miałam pojęcia gdzie on się podział. Zostałam sama, mimo tych wszystkich tańczących i pijących ludzi wokół mnie, którzy powinni robić niektóre rzeczy w czterech ścianach pokoju. 
Weszłam głębiej, jak mi się wydaje do zatłoczonej kuchni, ale udało mi się znaleźć miejsce, usiadłam na blacie. 
Ktoś podsunął mi drinka pod pretekstem, że jestem zbyt blada i potrzebuję tego do zabawy, przyjęłam go. Będę czekać, aż Louis zdecyduje się wyjść. 
Wypiłam to co znajdowało się w plastikowym kubku i poczułam jak moje gardło płonie. Westchnęłam. Ta muzyka wywoływała u mnie ból głowy. Co to do cholery jest ? Rock ? Metal ? Ugh!
- Zgubiłaś się księżniczko ? – Jego głos z wyraźnym akcentem przebił się przez muzykę. Harry usiadł obok mnie z plastikowym kubkiem w dłoni. 
- Założysz się. – Odpowiedziałam , ignorując fakt , że nazwał mnie księżniczką. 
- Jesteś inna , nigdy nie pomyślałbym, że zobaczę Cię tak ubraną. To nie twój styl. 
Zaśmiałam się sarkastycznie, napełniając mój kubek po raz trzeci, chyba , ale tym razem czymś z fioletowej butelki. – Jak się tu znalazłaś ?
- Louis. – Odpowiedziałam i przysięgam, że prawie słyszałam jak go przeklina. 
Zignorowałam to i wypiłam trochę cieczy z kubka , moje gardło zapłonęła jeszcze bardziej , od poprzedniego drinka którego piłam. Nie mam pojęcia dlaczego piję. Być może dzięki Louis’owi , który zostawił mnie samą , albo dzięki mojej matce która przywołała złe wspomnienia.
Traciłam kontrolę , za każdym razem , kiedy przypominałam sobie o tym co stało się 8 lat temu. 
Zakaszlałam, ponieważ nigdy nie piłam czegoś takiego jak to. Nie byłam przyzwyczajona do picia w ogóle i nie mam pojęcia co się ze mną dzieje, że robię coś takiego jak to. Harry roześmiał się i zabrał kubek z mojej ręki. 
- To jest dla Ciebie za mocne. – Wytłumaczył. 
- Nie obchodzi mnie to! – Powiedziałam trochę głośniej, próbując wyrwać kubek z jego ręki, ale uniósł drinka nad swoją głowę , więc nie mogłam go dosięgnąć. 
Postanowiłam poszukać Louis’a , ale czułam się odurzona, prawdopodobnie przez ilość alkoholu jaką spożyłam. Harry chwycił mnie w talii swoją dużą dłonią i poprowadził. Spojrzałam na niego , uśmiechał się i zauważyłam, że ma zielone oczy. 
- Masz zielone oczy ! – Krzyknęłam. 
Wow ! Naprawdę jestem nieświadoma niektórych rzeczy, kiedy jestem pijana. 
- Odkąd pamiętam. – Zaśmiał się. 
- Są słodkie…
- Dzięki. Chyba. – Uśmiechnął się ukazując swoje dołeczki. 
Harry Styles, najbardziej niebezpieczna osoba i punk w szkole ma dołeczki ? O mój Boże, on był słodki. I nigdy już nie wypije w moim życiu. 
Odsunęłam się od jego dłoni i zaczęłam iść w poszukiwaniu Louisa , aby stąd wyjść , ale Harry złapał mnie. 
- Gdzie idziesz ?
- Hm… Muszę znaleźć Louis’a …
- Nie.- Sprzeciwił się. – Najpierw ze mną zatańcz. – Powiedział uwodzicielsko. 
- Ugh! Dobrze. 
Jego uśmiech powiększył się , również się uśmiechnęłam. Złapał moją dłoń, która była blisko jego i poprowadził na parkiet. Znalazł się blisko mnie i zaczęliśmy tańczyć w rytm muzyki. Harry zaczął się przybliżać . 
Było tak gorąco , że zaczęłam podskakiwać. I byłam pijana. Musiałam iść do łazienki przemyć twarz. 
Przestałam tańczyć i natychmiast odsunęłam się od Harry’ego, ale złapał mnie w talii i przyparł do siebie , powodując, że moje plecy dotykały jego klatki piersiowej , a mój tyłek jego nabrzmiałych spodni. 
- Gdzie idziesz ? – Wyszeptał chrapliwie do mojego ucha , przyciskając mnie do siebie mocniej. 
- Muszę iść do łazienki i znaleźć Louis’a.
- Nie , nie musisz. Nie po tym jak tańczyłaś ze mną w taki sposób. – Kontynuował szepcząc i zastanawiałam się dlaczego. Właściwie , powinnam siebie zapytać dlaczego zgodziłam się z nim tańczyć, ale wydaję się, że to przez alkohol , nie pomyślałam o wszystkim.
Musnął ustami moją szyję , wciąż mnie trzymając , poczułam delikatny dreszcz, ale to było nic w porównaniu z Louis’em. Odsunęłam się od Harry’ego i zaczęłam wspinać się po schodach, gdzie powinna być łazienka. Przynajmniej mam nadzieję. Harry podążył za mną. Otworzyłam przypadkowe drzwi szukając toalety , ale znalazłam jedynie dwa pokoje , gdzie dwie pary … wymieniały swoją miłość ? Westchnęłam zdesperowana i otworzyłam trzecie drzwi , gdzie znalazłam jeszcze innego chłopaka dziewczynę. 
Ugh! Nie mogli zablokować drzwi ?
- Louis… - W tym samym momencie usłyszałam jęk dziewczyny zza zamkniętych drzwi. Moje serce się zatrzymało. 
_______________________
Kolejny w sobotę :)




5 komentarzy:

  1. Super!!!!! Czekam na next

    OdpowiedzUsuń
  2. oj się dzieje ...czekam na next :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ej, nie dobry cHarry !! Paszoł won od niej !!
    Na jej miejscu wparowałabym do środka i zaczęła pieprzyć bardziej sama do siebie, niż do niego, ale zawsze coś ;d
    Czekam nienicerpliwie na sobotę xx

    OdpowiedzUsuń
  4. Witam cię kochana!
    Rozdział bardzo mi się spodobał!
    Oj, Harry, Harry nie ładnie tak!
    Czekam z niecierpliwością na następny rozdział, tylko nie za bardzo rozumiem ostatnie linijki tekstu. To Louis był z tą dziewczyną?

    OdpowiedzUsuń
  5. Uuuu... nie mogę się doczekać nn ♥

    OdpowiedzUsuń